Czasem pęcherzyk żółciowy po prostu trzeba wyciąć

Pęcherzyk żółciowy – popularnie nazywany także woreczkiem żółciowym – to miejsce, w którym magazynuje się i zagęszcza żółć wyprodukowana przez wątrobę. Żółć jest uwalniana w procesie trawienia i jest istotna przede wszystkim w procesie rozkładania tłuszczów, ale nie tylko. Bywa to dość newralgiczne miejsce, w który lubią tworzyć się złogi żółciowe znane powszechniej pod nazwą kamieni żółciowych.

Z kamieniami żółciowymi można żyć latami, nic o nich nie wiedząc

Bywa, że po obfitym posiłku coś nas czasem w prawym boku zakłuje, trochę pouwiera i przestaje – albo samo albo po zażyciu pastylki lub kropel wspomagających trawienie i rozkurczających. Zrzucamy to na karb niestrawności, przejedzenia, czy wyzwania, jakie rzuciliśmy organizmowi sporym posiłkiem, zawierającym czasem tez sporą dawkę tłuszczu.
Prawda jest taka, że jeśli nie mamy powodu do zrobienia USG jamy brzusznej, to możemy przez całe lata nie wiedzieć, że mamy kamienie żółciowe! A USG jamy brzusznej raczej nikt nie robi profilaktycznie. 
Jeśli jednak uwierania po prawej stornie powtarzają się nagminnie po każdym dużym posiłku lub przynajmniej co drugi – trzeci raz, warto to skonsultować z lekarzem.

Wieloletnie złogi, które nie dają na tyle mocnych objawów (które w rezultacie mogą doprowadzić do stanu zapalnego woreczka i tzw. ataków pęcherzyka żółciowego), zwłaszcza gdy są większe niż 3 cm, mogą prowadzić do innej poważnej choroby, jaką jest nowotwór pęcherzyka żółciowego. Często jest on wykrywany przypadkiem i zbyt późno, aby leczenie zakończyło się wyleczeniem (w tym przypadku pozostaje tylko wycięcie woreczka).

Kiedy pęcherzyk żółciowy trzeba wyciąć i już?

Wycięcie woreczka żółciowego jako metoda pozbycia się złogów i uniknięcia potencjalnego stanu zapalnego oraz bolesnych ataków i ewentualnie także nowotworu woreczka, ma swoim przeciwników. Trudno w to uwierzyć, prawda? Ale chyba nikt z tych najzagorzalszych oponentów tego typu leczenia po prostu nigdy nie miał ataku tego narządu. Ból promieniuje wtedy w plecach aż pod lewa łopatkę i bywa tak silny, że utrudnia nawet oddychanie.
Kiedy u kogoś, kto ani razu nie cierpiał z racji kamieni żółciowych, zostaną one przypadkiem wykryte, można trafić do 2 rodzajów lekarzy – do takich, co:

  • od razu nastawią pacjenta, że woreczek trzeba będzie prędzej, czy później usunąć – tu termin zależy od ilości i wielkości złogów; przeważnie lekarz uprzedza, ze woreczek żółciowy jest narażony na stan zapalny i pierwszy atak powinien być oznaką do przygotowań do zabiegu
  • od razu najchętniej skierowałby pacjenta na zabieg wycięcia woreczka

Przeciwnicy wycinania tego narządu podkreślają, że można próbować złogi rozpuszczać różnymi kuracjami. Jednak:

  • nie wszystkie złogi dają się rozpuścić – czasem są już one zwapnione
  • nawet jeśli uda się je rozpuścić, pacjent cały czas musi przestrzegać ścisłej diety i co jakiś czas robić kontrolne USG i ewentualnie powtarzać kuracje, jeśli złogi znów się pojawią, znów powstawać – co jest praktycznie pewne, jeśli ktoś już je raz miał

Trzeba też zaznaczyć, że mając złogi i będąc narażonym na stan zapalny woreczka żółciowego, można doznać tak silnego i nagłego ataku, że jedynym wyjściem z sytuacji będzie natychmiastowy zabieg usunięcia – niemal z marszu. A wtedy nie można liczyć na laparokopowe usunięcie woreczka żółciowego, po którym pacjent o wiele szybciej dochodzi do siebie i – jeśli osoba nie była w ostatnich latach szczepiona na żółtaczkę wszczepienną – jest też narażona bardziej i na takie powikłanie pooperacyjne.
Dlatego warto zawsze wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw w swoim stanie. Trzeba podkreślić, że bez woreczka da się żyć stosując odpowiednią dietę (nie aż tak drastyczną, jak mówią niektórzy) i nie będąc narażonym na przykre ataki i na raka woreczka.

Kiedy laparoskopia?

Dzisiaj podczas wycinania pęcherzyka żółciowego stosuje się najczęściej tzw. laparoskopię, podczas której lekarz wykonuje zabieg małymi narzędziami, wprowadzanymi do brzucha pacjenta przez małe dziurki.

Pacjent ma później 3 lub 4 małe blizny (narzędzia, kamerka i ewentualnie – choć nie zawsze – sączek). Dochodzi też do siebie stanowczo szybciej, niż po tradycyjnym cięciu – zazwyczaj wychodzi do domu od 24 do 48 godzin obserwacji po zabiegu, a do 2 tygodni później może wrócić do pracy.
Jest kilka sytuacji, kiedy nie można laparoskopii wykonać i można liczyć jedynie na tradycyjne cięcie. Są to np. zbyt duża nadwaga pacjenta lub zbyt dużo zrostów w jamie brzusznej po wcześniejszych operacjach.

Przygotowania do operacji

Jeśli ktoś ma złogi, ma tak czy owak zaleconą przez lekarza konkretną dietę lekkostrawną. W ramach przygotowań do zabiegu należy jednak zadbać o szczepienie przeciwko tzw. żółtaczce wszczepiennej. Przyjmuje się ją w 3 dawkach. 2. dawka jest podawana w miesiąc po pierwszej. Po 2 tygodniach od 2. dawki można już przejść operację. Trzecią dawkę podaje się pół roku po pierwszej.
Jeśli ktoś był szczepiony nie dawniej, niż 5 lat przed planowanym zabiegiem, może nie powtarzać szczepienia. Jeśli jednak upłynęło od niego więcej, niż 5 lat, należy zrobić odpowiednie badania, pokazujące stopień odporności – na tej podstawie lekarz podejmie decyzję o potrzebie kolejnego szczepienia.

Życie bez woreczka

W sieci krąży sporo opinii ludzi bez woreczka żółciowego – jedni mają różne problemy zdrowotne, przybywają na wadze, a inni nie skarżą się na nic lub prawie na nic (najczęściej problemem mogą być tylko nadliczbowe kilogramy). Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się, do której grupy ludzi należy, niestety, trudno to określić przed usunięciem woreczka.
Najmniej wątpliwości co do tego typu zabiegu mają ci, którzy nacierpieli się przez ataki woreczka – oni na pewno powiedzą, że niemal wszystko jest lepsze od tego typu doznania, o zagrożeniu rakiem woreczka żółciowego nie wspominając.

Po operacji

Po operacji każdy pacjent otrzymuje wskazania co do diety. Trzeba też dodać, że w ciągu kilku tygodni po zabiegu, część funkcji woreczka przejmuje przewód żółciowy – np. magazynowanie żółci. Nie będzie ona już po prostu zagęszczana, ale też nie będzie lała się jak z kranu z wątroby do żołądka niezależnie od tego, czy akurat coś jemy, czy nie.
Jedno jest pewne – nikt nie zaleci nam usunięcia pęcherzyka żółciowego, jeśli nie ma do tego choć jednej zdrowotnej przesłanki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *