Po co nam ósemki?

Ósemkizęby mądrości, czy są nam tak naprawdę potrzebne? Nie mnie oceniać, nie jestem stomatologiem, czy naukowcem badającym dogłębnie anatomię człowieka. Wiem jedno: potrafią one przynieść więcej problemów, niż korzyści.

Nie każdy je ma

Kiedy chodziłam do ortodonty (naiwnie mając nadzieję, że z moim zgryzem da się coś zrobić w ramach dostępnego budżetu), z mojego zdjęcia panoramicznego szczęk dowiedziałam się, że mam zawiązki wszystkich czterech ósemek, choć miejsca na nie mało, prawie w ogóle. Zazdrościłam dziewczynie z fotela obok, u której okazało się, że nie będzie miała z ósemkami problemu, bo jej nie wyrosną – po prostu ich nie ma!

Ilu jest takich szczęśliwców? Nie wiem, ale zdarzają się coraz częściej. Ewolucja? Styl życia współczesnego człowieka? Naprawdę nie wiem, co ma na to wpływ.

Wiem jednak, że:

  • niektórym zęby te wyrzynają się w wieku 17-25 lat
  • inni mają ich zawiązki, jednak ósemki albo nigdy im się nie wyrzynają albo robią to znacznie później, niż u większości z nas
  • jeszcze inni w ogóle nie mają nawet ich zawiązek.

Ja niestety byłam tym pechowcem, który – mając bardzo mało miejsca z tyłu – miał wszystkie 4 ósemki.

Wyrywać? Zostawiać?

Zazwyczaj nie wyrywa się zęba i to bez próchnicy ot tak, bez ważnej przyczyny. Większość stomatologów zaleca, aby ósemek nie ruszać, jeśli są zdrowe i nie ma co do tego wskazań ortodontycznych lub innych. A co może być wskazaniem do wyrwania ósemek, zanim zaczną się psuć?

  • mało miejsca z tyłu szczęk
  • negatywny wpływ na cały zgryz
  • powtarzające się stany zapalne w okolicy ósemek
  • ósemka mogła wyjść z dziąsła tylko we fragmencie – mamy wtedy do czynienia z tzw. zatrzymaniem ósemki

Do ósemek zazwyczaj trudno się dostać i je doczyścić podczas codziennej pielęgnacji jamy ustnej. Owszem, są osoby, którym się to udaje całymi latami, ale są one w mniejszości.
Czy to wstyd doprowadzić do próchnicy ósemek? Nie, jeśli mimo wszystko staramy się dbać o zęby – po prostu ósemki to specyficzne zęby i bywa tak, że mimo usilnych starań, zaczynają się dość szybko psuć. Wychodzą jako ostatnie i często są pierwszymi zębami, które trzeba wyrwać z powodu próchnicy.

Czy warto leczyć ósemki?
To zależy od kilku czynników, takich jak:

  • postęp próchnicy
  • ogólny stan zęba i jego okolic (czy nie powoduje stanów zapalnych)
  • zasobność portfela danego pacjenta (gdy dochodzi do leczenia kanałowego, potrafi ono słono kosztować, bo NFZ za nie nie płaci w przypadku dalszych zębów)

O zasadność leczenia lub jej braku należy porozmawiać ze stomatologiem, który oceni konkretną sytuację.

Strach przed usuwaniem ósemek

Aby usunąć ósemki, należy skorzystać z usług chirurga szczękowego, który poradzi sobie nawet z ósemką zatrzymaną. Dobrze jest zrobić zdjęcie punktowe zęba, który ma zostać wyrwany lub – jeśli ktoś posiada, bo zaczął się leczyć ortodontycznie – aktualne zdjęcie panoramiczne szczęk.
Czy jest się czego bać? Cóż, jest to zabieg, który w pewnych przypadkach trzeba po prostu wykonać. Pacjent dostaje znieczulenie, więc problem bólu odpada. Oddaje się też w ręce specjalisty (może poprosić o polecenie takiej osoby wśród znajomych), który zna swój fach.

U mnie obie ósemki (górna i dolna) po lewej strony wyszły bardzo łatwo. Gorzej było z prawą stroną, ale ta jest u mnie dość feralna, jeśli chodzi o zęby, a raczej ich korzenie. To po tej stornie dolna ósemka była zatrzymana i widać było tylko jej połowę. I to nad nią chirurdzy namęczyli się najbardziej – chyba to ja im bardziej współczułam, niż oni mnie. Bo ja mam taką zasadę: dopóki działa znieczulenie i nie czuję bólu oraz mogę wygodnie siedzieć, jest OK. Staram się zawsze współpracować ze stomatologiem lub chirurgiem, nawet czując tremę przed wizyta. wierzcie lub nie, ale to ułatwia sprawę obu stronom i jednak przyspiesza zakończenie zabiegu – czy będzie to zwykłe borowanie powierzchownego ubytku, czy właśnie ekstrakcja zęba.

Jak przeżyć kilka dni po wyrwaniu ósemki?

Myślę, że każdy dostaje wskazania od chirurga – dowiaduje się, co się może dziać i jak reagować. A co może nastąpić po wyrwaniu ósemki? Tu znów odwołam się do własnych doświadczeń.
Sporo zależy od tego, jak poszło wyrywanie i czy ósemka była zatrzymana, czy cała na wierzchu.
Po usunięciu ósemek po lewej stronie właściwie nie odczuwałam później żadnego dyskomfortu. Nie odczuwałam nawet jakiegoś strasznego bólu – może odrobinkę pobolało, ale nawet nie na tyle, żeby brać środki przeciwbólowe.
Najgorzej było z prawą dolną ósemką – tą zatrzymaną. Samo usuwanie trwało dość długo i panowie chirurdzy wyglądali na bardziej zmęczonych ode mnie. I znów skończyło się na szyciu i antybiotyku, ale tym razem prawy policzek strasznie mi spuchł. Zostałam jednak uprzedzona, że tak może się stać z racji większej inwazyjności zabiegu i czasu jego trwania. Wszystko wróciło jednak do normy w ciągu 3-4 dni.

Nie demonizujmy ósemek

Myślę, że gdybyśmy mieli na to jakiś wpływ i wybór, nikt by się z ósemkami nie męczył. Jest jednak inaczej – większość z nas musi się jakoś uporać z tym problemem.
Niektórym osobom przychodzi łatwo je usunąć – „trzeba to trzeba”. Inni jednak boją się już samego stomatologa, a co dopiero wyrywania zębów! Zastanawiają się, czy:

  •  będzie bardzo bolało,
  •  będzie krew,
  • będzie opuchlizna
  • jak bardzo nieprzyjemny to zabieg.

Niestety, trzeba temu stawić czoła: tak, wyrywanie zęba przyjemne nie jest, ale po to  w końcu idziemy do specjalisty, żeby wszystko skończyło się jak najlepiej, prawda?
Jeśli można dać komuś naprawdę zestresowanemu dać jakąś radę, to na pewno będzie to:

  • nie buduj wokół ekstrakcji zęba dodatkowej otoczki strachu – nie idziesz usuwać zęba do kowala, który przystąpi do całej operacji z ogromnymi, brudnymi szczypcami i będzie rwał siłowo, na przypał, prawda? Idziesz do czystego gabinetu, w którym przyjmuje specjalista, który wie, co zrobić, aby pacjent cierpiał jak najmniej. Dostaniesz znieczulenie. I zawsze możesz poprosić o to, aby lekarz mówił, co dzieje się teraz i co będzie się działo za chwilę.

Nie taka ósemka straszna, jak ją malują…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *