• Zdrowie

    A jak to było z naszym przedszkolnym chorowaniem?

    Ogólnie o chorowaniu dzieci w szkole i przedszkolu była już mowa. a jak to było u mnie i mojej córeczki? Ja w przedszkolu chorowałam sporo – nawet do szkoły mnie nie chcieli puścić, bo obawiali się, że z powodu marnej frekwencji za mało umiem. Ale jak się okazało, że znam wszystkie literki, już coś tam dukam i potrafię coś zapisać, już nikt nic nie mówił. Jak miałam 10 lat, lekarce przyszło do głowy, że mogę być alergiczką. I faktycznie – okazało się, że jest uczulona na trawy i niektóre drzewa. Dziś przypuszczam, że część tych zdiagnozowanych zapaleń oskrzeli i płuc mogło być objawami astmy towarzyszącej alergii. Dzięki leczeniu „wyrosłam” z…

  • Zdrowie

    Zdrowotny koszmar pierwszych lat w przedszkolu / szkole

      Pierwszego roku w żłobku / przedszkolu / szkole (zerówka) swojego dziecka boi się sporo rodziców, zwłaszcza tych, którzy w razie czego nie mają z kim zostawić chorego dziecka. Dziś pracodawcy z niechęcią patrzą na osoby często biorące zwolnienia na chore dziecko / opiekę nad dzieckiem.  Stad taki stres wielu rodziców i czasem chore dzieci idące do przedszkola, nafaszerowane antybiotykami i środkami przeciwgorączkowymi.   Z dziećmi bywa różne Najprościej rzecz ujmując dzieci – pod względem zdrowotnym – można podzielić na kilka grup: Najbardziej odporne – chorują sporadycznie zarówno przed przedszkolem, jak i kiedy zaczną do niego chodzić Potrzebują 3 miesięcy, max jednego semestru przedszkola lub szkoły, aby przestać często chorować…

  • Zdrowie

    Szybkie ozdrowienie po środku na objawy choroby?

    Mamy w tej chwili specyficzną sytuację  – z racji pandemii koronawirusa musimy stosować się do zaostrzonych zaleceń co do zminimalizowanych kontaktów osobistych z innymi ludźmi. A jak to bywało do tej pory w okresach jesienno-zimowych, kiedy co roku tysiące osób w skali samej Polski przechodziło choroby: od drobnych infekcji, poprzez grypę, aż po jej powikłania, nawet w postaci ciężkich zapaleń płuc i mięśnia sercowego? Kiedyś zalecano po prostu, aby nie czekać na rozwój choroby i po prostu wygrzać się w domu – także po to, żeby nie zarażać innych. I bez tego grypa atakowała sporą grupę ludzi. A co dzieje się dzisiaj? Często zainfekowana osoba mówi, że po prostu MUSI…