Autorka w 21 faktach o sobie

Jak wpisuję się w „szufladki kobiecości”? Czy przejmuję się tym, czym powinna przejmować się kobieta? A może wręcz odwrotnie? Popatrzny:

  1. Jako dziecko lubiłam zarówno lalki, jak i samochodziki i zabawki konstrukcyjne
  2. Zawsze interesowały mnie nowinki techniczne i elektroniczne
  3. Nienawidzę chodzić na zakupy pod kątem ciuchów!!! Robię to, jak już naprawdę muszę, bo np. zdarłam buty na dany sezon (np. zimowe, ale nosiłam je przez dobrych kilka zim) albo bluza sama rozłazi się w rękach
  4. Tak, często zaopatruję się w ciucholandzie, choć bywałam już oskarżana, że kłamię, bo ciuch wyglądał „za dobrze”, jak na „lumpex”.
  5. Ciuch na jedną okazję? Nie, nigdy! Jak już kupuję ciuch, to żeby go nosić choć co jakiś czas.
  6. Nienawidzę eleganckich strojów; jeansy, bluza, sportowe lub trekkingowe wygodne buty – to jest to!
  7. Make up? Bleeee! Myję się, używam odpowiednich kosmetyków myjących do twarzy, czasem ciepnę krem na wyschnięte ręce i to wszystko. 
  8. Zmarszczki? Siwe włosy? Serio – jest z czego robić halo? To normalna kolej rzeczy! Nie zawrócę Wisły kijem. Zakrywanie problemu to nie jego likwidacja – to samo uważam a propos punktu 8 w przypadku zakrywania niedoskonałości makeupem.
  9. Czy martwią mnie blizny, które posiadam? Nie – ospa wietrzna w wieku 19 lat, cesarka i wycięty woreczek żółciowy pozostawiły u  mnie stałe ślady, ale wciąż żyję i nie odebrały mi one samodzielności.
  10. Moda? Ja stawiam na wygodę. Markowe ciuchy? Snobizm! Zwłaszcza, gdy ktoś musi mieć w garderobie 100% „markowych” ciuchów. Już wielokrotnie – porównując ciuch „markowy” z „niemarkowym” – zauważałam jedno: markowe często są tej samej lub nawet gorszej jakości, niż ciuchy „niemarkowe”; płaci się za metkę lub znane logo – ot co! Możecie mówić, że nie rozumiem mody – OK. 
  11. Gotowanie? Nuuudy! Gotuję, jak trzeba, ale nie dlatego, że to lubię.
  12. Biżuteria? Lubię popatrzeć na ładne rzeczy – kamienie, metale szlachetne i rzeczy z nich zrobione, ale nie muszę, wręcz nie mam ochoty ich mieć i nosić.
  13. Fryzjer i kosmetyczka regularnie co jakiś czas? Nie ze mną te numery! W dzieciństwie musieli mnie do fryzjera zaciągać wołami.
  14. Selfie? Nie!!! Nie lubię się fotografować! Zrobienie zdjęcia do dowodu było najgorszym elementem całej akcji „dowodowej”.
  15. Konto na Insta kręcące się wokół mnie? W żadnym razie!
  16. Nie boję się pobierania krwi
  17. Nie boję się nawet bolesnych zastrzyków – gdyby to rozwiązywało wszelkie problemy – przynajmniej zdrowotne – całej mojej rodziny, mogłabym codziennie mieć robiony zastrzyk
  18. Nigdy nie kochałam się, ani nie podobali mi się ci sami koledzy, aktorzy, piosenkarze(…), co moim koleżankom; miałam zupełnie inne „typy” – dosyć długo czułam się pod tym względem niczym kosmitka – aż do czasu Internetu, kiedy okazało się, że nie tylko ja tak mam
  19. Nie mam ulubionego koloru
  20. Nie przepadam za komediami romantycznymi – dla mnie „komedia” i „romantyzm” w jednym wyrażeniu to coś w rodzaju oksymoronu
  21. Okulary nosze „od zawsze” – chyba od 2. urodzin mniej więcej. Nigdy nie myślałam, aby przejść na szkła kontaktowe. Bez okularów czuję się jakby brakowało mi jakiejś ważnej części garderoby i nie podobam się sobie.
(Visited 1 times, 1 visits today)