8 mitów o drodze edukacji przynoszącej szybki vel pewny zawodowy sukces

Dzisiaj wykształcenie stało się ważnym atutem osoby na rynku pracy. Jednak co pokolenie, to inne spojrzenie na samą ścieżkę nauki. Czy przekonania naszych rodziców, a tym bardziej dziadków sprawdzają się w dzisiejszych realiach? Często nie!

  1. Dziecko ma te same zdolności i zamiłowania, co rodzice – powinno obrać tę sama ścieżkę zawodową co oboje lub chociaż jedno z rodziców.
    Źródło: Pixabay.com

    Tak się często dzieje np. w rodzinach prawniczych, czy lekarskich. Ale nie tylko. Czasem ojciec żąda od syna, by ten przejął po nim firmę / zakład pracy. nie zawsze wiąże się to z ukończeniem studiów – wystarczy technikum, czy szkoła zawodowa.

  2. Studia, po których jest dobra praca dzisiaj, przyniosą podobny efekt za 5 lat – młody człowiek idzie na taki kierunek, choćby był on niezgodny z jego predyspozycjami, a po ich ukończeniu zostaje na lodzie, bo rynek zdążył się nasycić wykonawcami konkretnego zawodu. Owszem, są kierunki, po których praca będzie zawsze, jak np. po pewnych kierunkach medycznych, jednak istotne są tu predyspozycje i powołanie.
  3. Studiuj cokolwiek, byle mieć dyplom – wiele uniwersytetów i szkół wyższych (zarówno państwowych, jak i prywatnych) co jakiś czas tworzy kierunki, po których – co tu dużo mówić – pracy nie będzie…
    Źródło: Pixabay.com

    Mogłyby to być studia podyplomowe lub kursy dla osób, którym dana wiedza przydałyby się w już wykonywanej pracy, jednak całe studia licencjackie lub magisterskie to już co innego. Chodzi np. o kulturę danego rejonu Europy, czy nawet konkretnego kraju albo język używany przez stosunkowo niewielką (w skali kontynentu) grupę ludzi itd.

  4. Studia trzeba zacząć bezpośrednio po szkole średniej – tyle, że ludzie w tym wieku często jeszcze nie wiedzą, czego chcą i co by chcieli robić w życiu zawodowym. Oczywiście kontynuowanie nauki (i nie chodzi koniecznie o studia, ale o kursy, czy szkoły policealne) jest trudniejsze, kiedy już się pracuje i ma rodzinę, ale lepiej wiedzieć, czego się chce uczyć i w jakiej formie (z pożytkiem dla życia zawodowego), niż robić coś na siłę – ryzykuje się wtedy stratę kilku lat życia bez pożądanego efektu.
  5. Jak już zacząłeś dany kierunek, to go skończ, bo szkoda przestudiowanych lat – otóż nie! Jeśli ktoś po 1., czy 2. roku stwierdza, że to jednak nie to, nie powinien tracić dalej czasu i zmienić ścieżkę nauki. Nie musi od razu zaczynać innego kierunku – może iść do pracy, popróbować różnych zajęć i dopiero za jakiś czas podjąć decyzję co do dalszego kształcenia.
  6. Im więcej kierunków, tym lepiej – sama znam osoby, które „kolekcjonują” kierunku podyplomowe. Być może czują się w pewien sposób spełnione, bo po prostu lubią się uczyć, jednak bardzo rzadko przekłada się to na lepsze warunki pracy. No chyba, że kolejny kierunek będzie wskazany przez pracodawce jako warunek awansu i podwyżki wtedy sprawa ma się nieco inaczej. A już szczytem jest robienie więcej, niż 2 kierunków jednocześnie, choć przy niektórych i 2 w jednym czasie to za dużo.
  7. To koniecznie muszą być studia! A figa z makiem – wcale nie! A w coraz większej liczbie przypadków upieranie się przy studiach zaraz po szkole jest nietrafione.
    Źródło: Pixabay.com

    Spokojnie można zacząć od szkoły policealnej, czy kursu /-ów, które otworzą nam niezłą ścieżkę kariery zawodowej.

  8. Lepiej studiować coś, co pomoże na pewno na rynku pracy, niż coś związanego z hobby, co raczej nie pomoże zarabiać. Np.ktoś ma smykałkę do pisania, ale po namowach rodziców, czy innych przychylnych osób, idzie na kierunek ekonomiczny. Po kilku latach studiów osoba totalnie „nie czująca tematu” w ekonomii, czuje się zmęczona i zniechęcona. Czy podejmie pracę zgodną z wykształceniem w takim stanie? Jeśli ktoś lubi pisać i ma do tego dryg, warto skończyć kierunek albo kursy związane ze szlifowaniem warsztatu, ale  jednocześnie nauczyć się dobrze jakiegoś języka, wszechstronnej obsługi komputera (np. do pracy biurowej) albo poznać zasady, którymi rządzi się skuteczna reklama.

Warto przy tym wszystkim pamiętać, że coraz bardziej liczą się umiejętności praktyczne.

Teoria jest istotna, jednak  niepoparta praktyką nie pomaga zazwyczaj w znalezieniu pracy, awansie, czy rozwoju w ogóle.

(Visited 1 times, 1 visits today)