3 istotne rzeczy w życiu, które pozwolą nam nie zwariować

Mało kto w ogóle nie ma żadnych problemów. A jak nie problemy, dokuczyć potrafi zwykła rutyna, czy samotność. Co może się nam więc przydać w życiu, żeby zawsze mieć jakąś odskocznię i nie odczuć zmęczenia codziennością? Przede wszystkim to sens życia.

Rodzina, hobby, praca

Jeśli kogoś spytać o sens życia, najczęściej można usłyszeć kilka różnych odpowiedzi:

  • rodzina
  • praca
  • hobby / pasja  / powołanie (nie związane jednak związane z pracą zarobkową i wyuczonym zawodem) – szeroko pojęte, w tym także działalność społeczna.

Moim skromnym zdaniem, dobrze jest mieć w życiu przynajmniej 2 z tych trzech „rzeczy”, na wypadek, gdyby np. praca zarobkowa przynosiła jedynie zarobek, a niekoniecznie jakąś inną satysfakcję, jak np, rozwój osobisty, czy kariera.

Nie każdy musi mieć rodzinę…

Nie ma w tym nic złego, że ktoś nie czuje się powołany do bycia rodzicem. Trudno zrozumieć to tym, którzy od zawsze marzyli, jeśli nie o dużej, to choć o przeciętnej rodzinie 2+2. Ale i osobom, które realizują się w życiu rodzinnym potrzeba od czasu do czasu odskoczni i absolutnie nic w tym złego.

Dlatego – obok rodziny – warto mieć albo pasję albo pracę, która obok środków na życie – przynosi też „życiową” satysfakcję? Bo jedno pozwala odetchnąć od drugiego i w ten sposób „naładować akumulatory”.

Innymi słowy, możliwymi „zestawami”, są:

  • praca + rodzina
  • praca + hobby
  • rodzina+hobby

 

 

…warto mieć jednak coś, co dodaje nam sił do życia

Teraz pomyślmy, jak wygląda czyjeś życie, jeśli jest w nim obecny tylko 1 z tych elementów. Z początku wszystko może być OK, ale kiedyś przyjdzie taki dzień, gdy:

  • nawet najukochańsza rodzina zaczyna męczyć – a wystarczy czasem jedno popołudnie raz na jakiś czas spędzone na praktykowaniu swojego hobby, aby do takich sytuacji nie dochodziło
  • praca, praca, praca – w domu nikogo, kto by się cieszył na Twój widok, czy żeby otworzyć do niego usta; nie ma też żadnej innej odskoczni, aby zapomnieć o problemach związanych z pracą zawodową i zmęczeniu
  • pewnego dnia wstajesz i stwierdzasz, że to, co do tej pory sprawiało Ci tak ogromną radość, przestaje cieszyć… Nawet jeśli dodatkowo na tym zarabiasz… Albo – co gorsza – tracisz nagle na tym zdrowie tak dalece, że musisz odstawić czynne uprawianie danego hobby na długi czas, o ile nie na zawsze.

Kiedy życie traci sens, Ty tracisz siły

Nawet będąc otoczonym miłością bliskich, można pewnego dnia poczuć, że dni są podobne do siebie – zbyt podobne… Nie chodzi o to, aby przeżywać codziennie przygody godne książki awanturniczej, ale coś, co pozwala nam „naładować akumulatory”.

Każdy ma hobby…?

Jak się okazuje, znalezienie hobby,  czy – co więcej – pasji, nie dla każdego jest proste. Są ludzie, którzy „od małego” wiedzą, co ich interesuje. Od dziecka rysują, malują, kopią piłkę, robią zdjęcia, piszą i czytają, dokąd tylko zdobyli te umiejętności, itd… Ale inna grupa ma z tym problem. Chodzą do szkoły, ze wszystkiego są co najwyżej przeciętni, bywają na imprezach i… tylko na nich, choć trudno nazwać to na dłuższą metę hobby, czy pasją – po prostu lubią się bawić.

Na pytanie o hobby, wzruszają ramionami. Nic nie zbierają, w niczym nie są naprawdę dobrzy, nie ma tematu, w którym czuliby się mocni… Wydawać by się mogło, że w dzisiejszych czasach „znaleźć coś dla siebie” jest łatwiejsze, niż kiedyś – mamy w końcu Internet, kopalnię wiedzy i pomysłów. Faktycznie, niejednemu  pomógł on znaleźć (nareszcie) coś ciekawego, w czym można się realizować w życiu realnym. Jednak nie każdy ma tyle szczęścia. Czasem „swojej ścieżki”, sensu codzienności, szuka się latami. Warto jednak, bo kiedyś przyjdzie taki dzień, gdy przyda się to nam w ten, czy inny sposób.

Author: paniokularek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *