Mamo, tato, kupcie mi zwierzaka!

Niemal każde dziecko choć raz powiedziało do rodziców: Kupcie mi psa, kota, chomika albo chociaż rybkęPrzeważnie rodzice od razu mówią kategoryczne NIE, bo wiedzą, że dziecko samo nie podoła opiece nawet nad małych zwierzakiem, a oni sami są czasem tak zajęci, że nawet zapewnienie godnych warunków małemu zwierzątku mogłoby być dla nich problemem.

Gorzej, jeśli jednak rodzice ustąpią, bo: jakoś to będzie. Skutki bywają opłakane, przede wszystkim dla zwierzaka. Pies lub kot kończą w schronisku lub na ulicy, chomik zostaje wypuszczony na łące lub też podrzucony do azylu, a o tym, co dzieje się z rybką, wolę nawet nie myśleć…

Zwierzę to podział obowiązków dla całej rodziny

Niezależnie od tego, czy duże, czy małe, 4-, czy 2-nożne, „sierściaste”, czy z piórami, każdy zwierzak:

  • potrzebuje odpowiednich warunków do życia: odpowiedniej wielkości legowiska lub klatki, naczyń na picie i jedzenie, czasem też trocin, piasku, czy innego podłoża
  • świeżego jedzenia, trzymanego przed podaniem w odpowiednich warunkach (dotyczy to też tzw. suchej karmy)
  • może zachorować i wielkość nie ma tu nic do rzeczy – czy to 80-kg pies, czy mysz hodowlana, każde może z jakiegoś powodu cierpieć i trzeba z nim iść do lekarza = koszta. Może też  z racji przewlekłej dolegliwości potrzebować konkretnego rodzaju karmy
  • nie je wszystkiego tego, co jego pan
  • starzeje się, a z tym wiążą się problemy podobne jak u ludzi: problemy zdrowotne
  • potrzebuje zainteresowania wszystkich członków rodziny
  • samo z siebie nie uczy odpowiedzialności. Tej ostatniej powinni nauczyć rodzice, dziadkowie i inni dorośli, mający wpływ na wychowanie dziecka

To co zrobić, gdy dziecko poprosi o zwierzaka?

Jeśli już padnie pytanie, czy prośba o zwierzaka, kategoryczna odmowa i uzasadnienie w stylu: nie, bo nie albo bo jesteś jeszcze za mały/ -a, nie jest dobrym pomysłem. Kiedy dziecko zrozumie tłumaczenia o odpowiedzialności za drugie życie? Nieprędko – to niestety (zazwyczaj) domena dopiero wieku dorosłego, choć wiadomo, że i nie każdy dorosły potrafi temu sprostać.

Nie wskazane jest też „zastępowanie” psa czy kota małym zwierzątkiem, w typie chomika. Dlaczego? Z powodów wymienionych już wyżej: o chomika też trzeba regularnie, codziennie dbać – inaczej, niż o psa, ale jednak. Czy może to kogoś przerosnąć? Dziecko na pewno zwłaszcza, że nie każdego chomika da się obłaskawić na tyle, żeby bez sprzeciwu dał się brać do ręki.

Co można więc zrobić?

  • kupić smycz i wysyłać pociechę „na spacer ze smyczą” – codziennie, piątek-świątek i w każdą pogodę. W końcu pies potrzebuje wyjść, niezależnie od takich prozaicznych okoliczności
  • zainstalować w telefonie dziecka aplikację, w której trzeba dbać o wirtualnego zwierzaka
  • zaproponować zajęcie się małą roślinką – najlepiej od „ziarenka” lub małej sadzonki

Zwierzę zmienia życie całej rodziny

Rodzice powinni pamiętać też o tym, że niezależnie, czy mamy do czynienia z dużym psem, czy świnką morską, zwierzę zmienia naszą codzienność. Musimy mu jednak poświecić trochę czasu.

A co z wakacjami? Warto zapytać w najbliższym schronisku, ile nowych zwierzą pojawia się tu przed wakacjami, feriami zimowymi, czy nawet tygodniem świątecznym (Boże Narodzenie, Wielkanoc), kiedy część rodzin wyjeżdża – np. do krewnych. Zwierzę może też zachorować, co wiąże się czasem z kłopotliwymi objawami i potrzebą wydania pieniędzy na leczenie.

Nigdy nie mów: to tylko zwierzę

Człowiek – to brzmi dumnie, prawda? Jednak o naszym człowieczeństwie świadczą takie sprawy jak nasz stosunek do kogoś słabszego, w pełni zależnego od drugiej osoby, czy człowieka w ogóle. Lepiej już przyznać: nie chcemy dodatkowego kłopotu, niż stawiać na słomiany zapał, a w przypadku pierwszej trudności „pozbywać się problemu” w mało elegancki, wręcz nieludzki sposób.

 

 

Author: paniokularek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *